Każdego dnia programy interwencyjne otrzymują setki zgłoszeń; telefonicznych, mailowych, listownych. Zwykle są to zwykli szarzy ludzie potrzebujący pomocy lub czasem jedynie nagłośnienia sytuacji, na którą za jakiś czas ktoś powinien zareagować. Sprawy, którymi zajmują się reporterzy to tylko te wybrane, które najbardziej ich zainteresowały i były godne uwagi a przy tym mogły zainteresować większość społeczeństwa z uwagi na popularność problemu.
Większość spraw, które podejmują są banalnymi problemami, z którymi obywatel powinien sobie poradzić a z różnych względów, jak niezaradność, czy po prostu zrzucenie problemu na innych nie podejmuje on starań o własne dobro.
Oprócz dużych sensacyjnych afer, programy interwencyjne często zajmują się problemami supermarketów, walczą z nieuczciwymi urzędnikami, lub problemami operatorami telefonicznymi, wpływają na wymiar sprawiedliwości lub rozwiązują problemy rodzinne czy też sąsiedzkie. Z jednej strony to wspaniałomyślne, taka bezinteresowna pomoc, lecz czy do końca jest ona bezinteresowną?